asthma – centrala prod. GØHER

w około pełno bladych twarz byku
40 milionów z jedną kosą w przełyku
nieważne czy banan z warszawki
łysy seba z klatki, każdy o swoje walczy
każdy myśli jak zarabiać
no i co postawić na stół do śniadania
pamiętaj, nigdy nie dziel wosa na czworo
ale i tak każdy drugiemu wciąż pierdoli nad głową
tylko same strony oni my wy no i tamci

już nie wiadomo kogo lubią policjanci
z kim się napić, komu jebnąć a z kim tańczyć
może wypadałoby tak jaśniej
lud na pół, jedna przerwa między nami
dwa obozy władzy co się cieszą ochłapami
przy korycie, zajebiście, mam pytanie
czy nasze życie jest czymś więcej niż przetrwaniem?

nieważne kto rządzi krajem
bo to my jesteśmy podzieleni, oni razem
jedno pokolenie już czekało na centralę
więc możemy przybić grabę, albo dać jebać dalej, amen x2

prosta sprawa,
władza nadal liczy korzyści braku starania

tymczasem czas mija
gleba cały syf spija, ten kryzys to nie jedna chwila
brak wody i powietrza, powoli zabija
planeta ziemia w końcu się wkurwi i nie wytrzyma
sory wybacz taka jest prawda
i nawet w obliczu tego jeden drugiemu do gardła skacze
nosz kurwa mać, posłuchajmy siebie nawzajem
chociaż raz i stańmy ramię w ramię
to proste, jak jebanie tylko trzeba by chcieć
zwykła rzecz drugiemu bezinteresownie pomoc nieść
ale, nic z siebie tak się samo nie stanie
trzeba podjąć działanie, przestać skupiać się na sobie samym
dla ogranych nie opuśćmy pozostałych
miłość, pokój i zgoda są właśnie tym, czego chciałbym
wiem że sam nic nie zmienię, że to marzenie
ale nie jestem sam i ciągle czerpię nadzieję

nieważne kto rządzi krajem
bo to my jesteśmy podzieleni, oni razem
jedno pokolenie już czekało na centralę
więc możemy przybić grabę, albo dać jebać dalej, amen x4

pozytywny przekaz
jak coś ma cię znaleźć to samo przyjdzie, nie czekaj

Może Ci się również spodoba