Mata – Młody Bachor (outro) feat. GOMBAO 33

Młody Bachor, siedzę na schodach z flachą
Pachnę baką, a nie Paco Rabanne
Pierdolę Moët, ponieważ wolę Dorato
Wznieśmy toast za to, żeby pierwszy milion nic nie zmienił w nas
Mło… Młody Bachor, siedzę na schodach z flachą
Pachnę baką, a nie Paco Rabanne
Pierdolę Moët, ponieważ wolę Dorato
Wznieśmy toast za to, żeby pierwszy milion nic nie zmienił w nas

Wsiadam do tramwaju numer 4
4 perły w kieszeni, pół paczki Cameli mam
I patrzą na mnie, jak na Katy Perry
No a Gombao, to nie VIPy, no bo bliżej do meneli nam
Takie życie, rap płaci nam za zioło i rap płaci nam za picie
Mam to w cipie
Nie chcę być głosem pokolenia, bo mam chrypę no i nie wiem jak…
Żyć dobrze, nie wiеm jak żyć mądrze
Jedyne co wiеm, to że chcę bawić się ciągle
Jedyne, co wiem, to że pieniądze mają bakterie na sobie
Ja nie chciałbym w sobie ich mieć (Nie chciałbym w sobie ich mieć)

Młody Bachor, siedzę na schodach z flachą
Pachnę baką, a nie Paco Rabanne
Pierdolę Moët, ponieważ wolę Dorato
Wznieśmy toast za to, żeby pierwszy milion nic nie zmienił w nas
Mło… Młody Bachor, siedzę na schodach z flachą
Pachnę baką, a nie Paco Rabanne
Pierdolę Moët, ponieważ wolę Dorato
Wznieśmy toast za to, żeby pierwszy milion nic nie zmienił w nas

Młody Szczepan (to ja), wbij na seta (aha)
Jak chcesz fotkę, to daj peta (tak jest, o)
Jedyni menele, co mają swe fanki
Banda debili z przypadku
Chłopcy, co Boga złapali za nogi
I kurwa nie puszczą opuszkami palców

Młody Wygus, ej
Stary Wyga, a nie nygus
Zobacz kurwa, jak on wyrósł (ja wiem)
Jebać studia, piję piwo, w mieście przygód
Kiedyś miałem, dzisiaj też mam
Wpada koleżka, na ochotę, nie od święta
Ochocki, motherfucker
Wolę się ogarnąć, a nie płakać
Biorę hajs z muzyki, nie od Providenta

Rano do pracy, kierunek Ochota
Oczy zmęczone, bo wczoraj smażyłem babola
Weź dowiedz się o co chodzi
A nie, pytasz się “o co come on?”
Oczy dookoła głowy
Nie czeka mnie Monar
Nowy towar, stary ziomal
Sorry mała, pan Tadeo się strapował, ej, ej
Dzisiaj nie będę nic żałował, ej, yea
Młody Bachor, nie małolat, ej

Młody Bachor, siedzę na schodach z flachą
Pachnę baką, a nie Paco Rabanne
Pierdolę Moët, ponieważ wolę Dorato
Wznieśmy toast za to, żeby pierwszy milion nic nie zmienił w nas
Mło… Młody Bachor, siedzę na schodach z flachą
Pachnę baką, a nie Paco Rabanne
Pierdolę Moët, ponieważ wolę Dorato
Wznieśmy toast za to, żeby pierwszy milion nic nie zmienił w nas

Może Ci się również spodoba

Exit mobile version