Przejdź do treści

Taco Hemingway – Łańcuch II: Korek feat. Artur Rojek (prod. Rumak)

Oni są niemili, bo to…
Ja jestem niemiły, bo to…
Ty jesteś niemiła, bo to… łańcuch
Potem społeczeństwo jest niemiłe, bo to… łańcuch

Łańcuch, część druga: Korek

Dimitrij wjechał w korek na moście
Podgrzewając ksenofobię
Ona wiedząc, że to podłe syczy: “wracaj do siebie na Moskwę”
I cóż, że środek mostu
Nagle wychodzi po prostu
Bowiem z niej wyszło monstrum
Dimitrij zostaje w korka środku myśląc sobie:
“Ksenofobia to udręka”
Który raz serce mu pęka
Dla Polaków jest jak bękart
Łapie nowego klienta
Modna broda, fryzura i teczka
On wygląda na Krzysia lub Leszka
Sprawdza w apce – hmmm, Grzegorz
A więc różnica doprawdy niewielka
Grzegorz się poci: “sorki, może pan otworzyć okno?”
Dimitrij pyta go drwiąco: “taaaa?”, potem jednak, że холодно
U was jest ciekawa odzież, powiedz, pewnie jedzie pan do korpo?
Nie pracuje moje okno, sorki, lepiej chyba kostium ściągnąć
Spocone czoło jak po kontakcie z maselniczką
Grzegorz wychodzi dając mu jedną gwiazdkę tylko
“To nie jest kostium” – krzyczy, “młotku, nie jestem klaunem w cyrku”
Już się nie dowie tego, że kostium znaczy “garnitur” po ukraińsku

Patrz mi w twarz, jest jak kamień
Dla ciebie coś znaczyć, nie znaczy nic dla mnie
Czuję wstręt, znów cię ranię
Nienawiść jest ślepa – tak już zostanie

Taco Hemingway – Łańcuch II: Korek feat. Artur Rojek (prod. Rumak)