YUNG ADISZ – OSTATNIA STACJA [FEAT. PIKERS]

Ostatnia stacja, eliminacja
Trzy szybkie błyski, reinkarnacja
Wszystko co miałeś przed sobą (sobą)
Znika wraz z twoją osobą (osobą)

Maska i wjazd
Kierunek las
Teraz twa dusza należy do nas
Metry pod ziemią spoczywaj w pokoju
Gnijące ciało i koniec rozwoju

Czerwony dywan bo to jest nasz sezon
Z miejsca, gdzie smażą te dragi jak bekon, bo rządzi tu demon
Beat(?) to mój dom, tutaj zarabiam tu pierdolę rząd
Robota w sklepie lub z maską na głowie
Wyrosnę z tego powtarzam to sobie, inaczej zarobię
Niebieski światło syreny – po tobie, znów w radiowozie

Dużo tu pał, dużo tu hien
Chłopak z betonów tu sram i tu jem
Robić tą kasę jedyne co wiem
Robić tą kasę jedyne co wiem

Tyle wartości ma głos
Mówię co widzę w mikrofon, zamieniam to w sos
Robię co robię to los
Idę zarobić nie czekaj nie wrócę na noc
Stresuje to muszę palić
Życie tak szare czasami, że chcę siebie zabić
Lecz walę się żalić i chwalić
Zbierać tą kasę, odkładać miliony se nabić

Ostatnia stacja, eliminacja
Trzy szybkie błyski, reinkarnacja
Wszystko co miałeś przed sobą (sobą)
Znika wraz z twoją osobą (osobą)

Dookoła trolle albo agenci
Powiedz czy boisz się śmierci
Może się boisz ciemności, to ona ciągle mnie nęci
Z ręki do ręki wiedzą, z głowy do głowy
Nigdy nie pójdę do roby
Płyta się kręci, dobrze jak lubią te dźwięki bo nie lubią mojej osoby
Rzygam od braku kolorów, od zapachu chloru, coś dzisiaj nie ma wigoru
Jak dotykają sensorów, znów wracam do domu po drodze nie zbaczam z toru
Wiesz, nigdy tutaj nie miałem wyboru w mym zamku z betonu
Męczy mnie blask monitorów i też jestem jedną z ich chorób
Jak nie lubisz – polub, nie wyjdziesz z tego horroru

Kołuj, kołuj, kołuj, kołuj
Chodź do mnie suko ze starych utworów
Życie ucieka nie zamknę już porów
Rolluj, rolluj, rolluj, rolluj
Zawijaj nie mam humoru
Ostatnia uczta podano do stołu

Ostatnia stacja, eliminacja
Trzy szybkie błyski, reinkarnacja
Wszystko co miałeś przed sobą (sobą)
Znika wraz z twoją osobą (osobą)

Może Ci się również spodoba